czwartek, 14 czerwca 2012
Ostro zjeść
Pikantna kuchnia nie jest u nas powszechnie doceniana , właściwie nie wiadomo dlaczego. Ma wiele właściwości prozdrowotnych, rozgrzewa, poprawia nastrój, działa odchudzająco, jest doskonałym afrodyzjakiem. Dlaczego więc ma opinię niezdrowej, niestrawnej, bez smaku i dla dziwaków? Myślę, Ze to zasługa barów orientalnych, które często zwą się restauracjami a tak na prawdę mają czasami niewiele nawet z "małą gastronomią". Kiepskiej jakości składniki, wielokrotnie używany tłuszcz, najtańsze przyprawy sypane bez opamiętania dla ukrycia mankamentów smaku, mogą faktycznie doprowadzić najsilniejsze organizmy do utraty kondycji, przynajmniej chwilowo. Tymczasem zawarta w chili kapsaicyna pomaga uśmierzyć ból, zapobiega chorobom nowotworowym, chroni serce i zwiększa metabolizm o który walczymy niejednokrotnie przy pomocy medykamentów. Pikantne dania mają też pozytywny wpływ na nasz mózg, osoby jedzące na ostro rzadziej zapadają na chorobę Alzheimera, nie miewają też migren i depresji. Kapsaicyna powoduje wydzielanie endorfin, odpowiedzialnych za stan ducha podobny do stanu zakochania, tak jak czekolada ale w przeciwieństwie do niej odchudza. Czy to nie jest wystarczająca zachęta do jadania na ostro? Nieprzekonani mogą zacząć od dań mało przyprawionych - mamy pięciostopniową skalę, albo od naszego ciastka z gorącą lawą czekoladową i ...odrobiną czyli. Oczywiście w Czyli Chilli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz